Co właściwie widzi aparat - parę słów o światłomierzu (1)

Dokument: pdf (481.2 KB)
  • 9 stron
Opublikowany 2016-11-16 06:39:22

Co właściwie widzi aparat - parę słów o światłomierzu Fotografując rzadko zastanawiamy się, jak aparat rozpoznaje co fotografujemy. A czy w ogóle rozpoznaje? Warto przyjrzeć się z bliska światłomierzowi i jego działaniu. To on jest okiem aparatu. A przy okazji napiszemy parę słów o trybach pomiaru światła. Podczas wykonywania zdjęć nie mamy potrzeby zastanawiać się nad tym, jak działa światłomierz aparatu. Ale wiele razy nie byliśmy zadowoleni z efektów fotografowania. Zdjęcia były za ciemne albo za jasne. Wtedy wiedza o sposobie działania światłomierza byłaby bardzo przydatna i pozwoliła na wykonanie właściwie naświetlonej fotografii. Na początek wykonajmy pewien test, którego wynik dla wielu osób będzie zaskakujący. Wykonajmy dwa zdjęcia: jedno białej powierzchni i drugie czarnej. Powierzchnie te powinny wypełniać cały kadr. Ostrość należy ustawić tak, aby zdjęcie było zupełnie rozostrzone (szczegóły nie będą nam potrzebne). Oba zdjęcia wykonujemy według wskazań światłomierza wbudowanego w aparat. Co powinniśmy uzyskać? Jeśli ćwiczenie to było wykonane poprawnie oba zdjęcia nie powinny się od siebie niczym różnić. Oba będą szare. Naturalne będzie postawienie sobie pytania dlaczego tak się dzieje. Odpowiedź na nie będzie kluczem do zrozumienia sposobu działania światłomierza. zdjęcie białej powierzchni - arkusza papieru, czas 1/90 s, przysłona F5.6, ISO 200 | fotopolis.pl © | sharing >> a u d i o k s i a z k i.org | 1 a u d i o k s i a z k i .org zdjęcie czarnej powierzchni - czarna koszulka, czas 1/4 s, przysłona F4, ISO 200 zdjęcie obu powierzchni, tutaj wyraźnie widać, jaki mają kolor 18% szarości Z przeprowadzonego przed chwilą testu wynika, że światłomierz nie rozpoznaje, czy fotografowany przedmiot jest jasny czy ciemny. To pierwszy wniosek jaki nasuwa się na myśl. Drugi jest mniej oczywisty i wymaga wyjaśnienia. Kiedy w dobie fotografii czarno-białej wprowadzano do użytku światłomierze, należało je tak wyskalować, aby wskazywały one prawidłowe parametry ekspozycji. Należało wtedy podjąć decyzję, jak mocno powinien być naświetlony fotografowany motyw. Najczęściej w przyrodzie występuje motyw o 18% szarości (w fotografii czarno-białej myślano kategoriami czarno-białymi), czyli taki, który odbija 18% padającego na niego światła. Uznano, że najlepszym rozwiązaniem będzie wyskalowanie światłomierza tak, aby ten właśnie motyw był oddany na zdjęciu prawidłowo. Jeśli więc 18- procentowy motyw naświetlimy tak, aby na zdjęciu był on również 18-procentowym motywem, wtedy zdjęcie będzie wykonane właściwie. A ponieważ ten właśnie motyw występuje w przyrodzie najczęściej, większość wykonywanych zdjęć będzie poprawnie naświetlona. Gorzej ma się sprawa, | fotopolis.pl © | sharing >> a u d i o k s i a z k i.org | 2 a u d i o k s i a z k i .org gdy fotografowana scena nie jest motywem średnim. Światłomierz tak dobierze parametry naświetlania, aby na zdjęciu wyszła ona jako motyw średni. I to jest drugi wniosek, jaki można wyciągnąć po przeprowadzeniu zaproponowanego na wstępie ćwiczenia. Tak więc scena fotografowana według wskazań światłomierza da na zdjęciu efekt średniego motywu. Należy o tym pamiętać przy wyborze trybu pomiaru światła. Zastanówmy się zatem, w jakiej sytuacji korzystać z poszczególnych trybów. Aby ułatwić zrozumienie tego problemu, będziemy posługiwać się określeniem motywu średniego, które odnosi się zarówno do fotografii czarno-białej i kolorowej. Pomiar matrycowy W tym trybie element światłoczuły zbiera informacje z całej powierzchni kadru. Podzielono go na kilka do kilkudziesięciu pól (w zależności od aparatu), z których każde mierzy światło osobno. Odpowiedni algorytm, opracowany na podstawie tysięcy zdjęć wykonanych przez zawodowych fotografów, przelicza dane uzyskane z poszczególnych pól ustalając odpowiednie parametry ekspozycji. Stopień zaawansowania tego algorytmu zależy od klasy sprzętu. Dla nas ważne jest, że poszczególne pola "widzą" motywy średnie. Dopiero elektronika aparatu ustala, które pola przy fotografowaniu konkretnej sceny są ważniejsze, a co za tym idzie odczyt z nich będzie miał większe znaczenie przy doborze parametrów ekspozycji. Wynika z tego, że ten typ pomiaru światła sprawdzi się w większości sytuacji, gdy fotografowana scena jest w miarę równo oświetlona i nie ma na niej dużych kontrastów. Gorzej będzie, gdy w kadrze znajdzie się jakieś silne źródło światła, wtedy nie każdy aparat poradzi sobie z poprawną interpretacją informacji otrzymanych z elementu światłoczułego. Efekt nie będzie łatwy do przewidzenia i zdecydowanie może odbiegać od oczekiwań fotografującego. pomiar matrycowy, aparat dobrał parametry ekspozycji tak, że całe zdjęcie wygląda dobrze | fotopolis.pl © | sharing >> a u d i o k s i a z k i.org | 3 a u d i o k s i a z k i .org Matrycowy pomiar światła będzie użyteczny dla osób o małym doświadczeniu fotograficznym. Jest on zdecydowanie najbezpieczniejszy. Pomiar centralnie ważony W sytuacji, kiedy wykonujemy komuś portret, informacje o ekspozycji z cał...

Komentarze do: Co właściwie widzi aparat - parę słów o światłomierzu (1) • 0